Korekty źle wykonanych makijaży permanentnych to istna plaga. Czerwony, różowy, niebieski zamiast brwi, blizny po microbladingu, źle dobrane kształty – za cienkie, źle wyprowadzone łuki brwiowe i inne niedoskonałości. Spotykam się z tym nieustannie. Wielokrotnie umawiają się do mnie Panie, które albo źle trafiły albo źle wybrały. Nie mam o to pretensji, te mogę mieć jedynie do osób wykonujących permanentny, nazywających się linergistkami, a nie mającymi pojęcia o swojej pracy, nie mającymi wiedzy i doświadczenia.

I mogę też apelować do Pań, które rozważają wykonanie makijażu permanentnego! Uważajcie, sprawdzajcie, decydujcie się tylko na certyfikowane ośrodki i linergistki z potwierdzonym doświadczeniem, z uzyskanymi certyfikatami znaczących instytutów. Spoglądajcie też na cenę, rażąco niskie świadczą o złej jakości pigmentu i kosmetyków.

Tutaj przykład kolejnego „odratowanego” makijażu, który był wybarwiony na czerwona. Dziś po nim nie ma ani śladu, a uzyskałyśmy piękny, finalny, beżowy kolor, który mam nadzieję posłuży lata.